W marcu 2026 roku 13,5% dorosłych mieszkańców Niemiec miało ujemne saldo na rachunku bankowym. To najwyższy wynik od momentu gdy zaczęto prowadzić takie pomiary. Tylko w ciągu jednego miesiąca — między lutym a marcem — liczba osób na minusie wzrosła o ponad 12 procent.
Co trzecia z tych osób miała dług przekraczający 2000 euro. A co ósmy dorosły Niemiec w marcu po prostu nie wiedział ile ma na koncie.
Powody są konkretne. Ceny energii wzrosły o 7,2 procent rok do roku. Paliwa zdrożały o 20 procent. Inflacja sięgnęła 2,7 procent — najwyżej od ponad roku — a ekonomiści ostrzegają że latem może podskoczyć do 4 procent. W czarnym scenariuszu, przy dalszym wzroście cen ropy, nawet do 6-8 procent.
Jest jeszcze jeden problem który mało kto zauważa. Niemcy korzystający z debetu płacą za niego średnio 11 procent odsetek rocznie — a w skrajnych przypadkach nawet 15,5 procent. Ten sam dług w debecie kosztuje ponad trzy razy więcej niż w zwykłym kredycie ratalnym. Ludzie wpadają w pułapkę z której wyjście jest drogie i trudne.
Wzrost PKB Niemiec w tym roku ma wynieść 0,6 procent. Dla kraju który przez dekady napędzał całą europejską gospodarkę — to niemal stagnacja.
_________________________
https://effectbus.pl/










